Apel Pamięci rozpoczął się krótkim przypomnieniem wydarzeń sprzed 77 lat. Dokładnie 20 sierpnia 1942 roku w Białej Niżnej nieopodal przejazdu kolejowego doszło do makabrycznej zbrodni - w ciągu zaledwie kilku godzin zamordowano 360 mieszkańców grybowskiego getta.
Następnie odmówiono modlitwę, zaś Pani Estera wraz z mężem, córka Feigi Riegelhaupt, której przed wojną powiodła się emigracja do Palestyny, odśpiewali kadisz. Dziadkowie Pani Estery oraz liczna bliższa, jak i dalsza rodzina spoczywają w grobie masowym w Białej Niżnej.
- Cieszę się, że od kilku lat widzimy się w podobnym gronie, co roku jednak są też nowe osoby - mówił podczas apelu Kamil Kmak, współorganizator wydarzenia. - Państwa obecność świadczy o tym, że nie obojętny jest nam los ludzi - ofiar, które tutaj zginęły.
- Nie ukrywam, że w spotkaniu rocznicowym likwidacji grybowskiego getta biorę udział po raz pierwszy, jednak wiem, że nie ostatni - powiedział do zebranych na apelu Andrzej Poręba, wicewójt Gminy Grybów - Ta ogromna tragedia odbiła swoje piętno na całym środowisku mieszkańców tej ziemi. Zginęli bowiem ich sąsiedzi - osoby, z którymi na co dzień żyli, pracowali, u których kupowali różne produkty czy korzystali z ich usług. W imieniu samorządu Gminy Grybów oraz własnym deklaruję, iż podejmiemy wszelkie działania mające na celu upamiętnienie tej okrutnej egzekucji, do której tutaj doszło.
Apel Pamięci nad grobem masowym w Białej Niżnej zakończyło złożenie wiązanek kwiatów oraz zapalenie zniczy.
fot. M.Książkiewicz